Czwarty tydzień Kronika

Piątek, 17 Sierpnia, Dzień 25

W dniu dzi­siej­szym wspo­mnie­li­śmy naszych bło­go­sła­wio­nych męczen­ni­ków z Paria­co­to (Peru): fr. Micha­ła TOMASZKA i fr. Zbi­gnie­wa STRZAŁKOWSKIEGO.

Mszy św. prze­wod­ni­czył sekre­tarz gene­ral­ny ds. for­ma­cji (SGAM) fr. Jaro­sław WYSOCZAŃSKI, któ­ry popro­sił o modli­twę za cier­pią­cą lud­ność peru­wiań­ską.
W swo­im roz­wa­ża­niu fr. Jude pod­kre­ślił umie­jęt­ność Jezu­sa do posza­no­wa­nia pięk­na i dobra każ­dej oso­by. Każ­dy ochrzczo­ny, a tym bar­dziej każ­dy zakon­nik, musi zobo­wią­zać się do głę­bo­kie­go sza­cun­ku wobec bra­ta. Jeśli jest praw­dą, że ist­nie­je anty­świa­dec­two, to jed­nak mamy też wie­le ujmu­ją­cych i bli­skich przy­kła­dów. W tym kon­tek­ście został wspo­mnia­ny zmar­ły fr. Donald Thad­deus KOS, były pro­ku­ra­tor gene­ral­ny.
W auli kapi­tul­nej zakoń­czo­no gło­so­wa­nia nad pią­tą czę­ścią kon­sty­tu­cji, doty­czą­cą for­ma­cji, oraz zatwier­dzo­no wpro­wa­dze­nie ducho­we do szó­stej czę­ści, mówią­cej o posłu­dze wła­dzy w zako­nie. Prze­kro­czo­no pokaź­ną licz­bę 600 gło­so­wań.
Jeśli cho­dzi o kwe­stię for­ma­cji, to zaapro­bo­wa­no tekst o Uni­Fra, czy­li mię­dzy­fran­cisz­kań­skim uni­wer­sy­te­cie mają­cym powstać w Rzy­mie. Po pod­ję­tej w ostat­nich dniach reflek­sji potwier­dzo­no dobre stro­ny pro­jek­tu i zain­te­re­so­wa­nie ojców kapi­tul­nych jego szyb­kim zre­ali­zo­wa­niem. Usil­nie zwró­co­no uwa­gę, aby naszych alum­nów wycho­wy­wać w duchu teo­lo­gicz­nej tra­dy­cji fran­cisz­kań­skiej.
W nawią­za­niu do pod­staw ducho­wych wła­dzy, war­to odno­to­wać sło­wa z „Regu­ły zatwier­dzo­nej” św. Fran­cisz­ka z Asy­żu, wska­zu­ją­ce na rdzeń nasze­go cha­ry­zma­tu: „Mini­stro­wie niech przyj­mą bra­ci z miło­ścią i dobro­cią i niech im oka­żą tak wiel­ką ser­decz­ność, aby bra­cia mogli z nimi roz­ma­wiać i postę­po­wać jak pano­wie ze swo­imi słu­ga­mi. Tak bowiem powin­no być, aby mini­stro­wie byli słu­ga­mi wszyst­kich bra­ci”.

kro­ni­karz: Fr. Aure­lio ERCOLI
tłum.: sg

Wspo­mi­na­my dzi­siaj dwóch zakon­ni­ków męczen­ni­ków z Peru – Micha­ła i Zbi­gnie­wa.

Dzi­siej­sze czy­ta­nia nie dają mi wie­le mate­ria­łu do reflek­sji. Pierw­sze czy­ta­nie zawie­ra sło­wa Eze­chie­la o tro­sce Boga wzglę­dem Izra­ela w okre­sie mło­do­ści. Ewan­ge­lia prze­ciw­sta­wia się roz­wo­do­wi.

Chciał­bym pod­jąć reflek­sję opar­tą na Ewan­ge­lii. Dziw­ne wyda­je się mówie­nie o roz­wo­dzie do gru­py zakon­ni­ków, któ­rzy zło­ży­li ślub czy­sto­ści. Koja­rzy mi się to z pew­nym zakon­ni­kiem, któ­ry odpra­wiał Mszę św. w domu star­ców, a w homi­lii mówił o nie­bez­pie­czeń­stwach pły­ną­cych ze sztucz­nej anty­kon­cep­cji. Nie­mniej jed­nak w tym czy­ta­niu zawar­te są waż­ne myśli.

Po pierw­sze, Jezus odrzu­cił opi­nię rabi­nów swo­ich cza­sów. Pozwa­la­li oni męż­czy­znom trak­to­wać swo­je żony tak, jak im się to podo­ba­ło. Hil­lel, jeden ze słyn­niej­szych rabi­nów w tam­tej epo­ce, mówił, że moż­na roz­wieść się z żoną, jeśli choć­by tyl­ko raz przy­pa­li­ła wie­cze­rzę. Z kolei Jezus nauczał o potrze­bie odno­sze­nia się do wszyst­kich z głę­bo­kim sza­cun­kiem.

Wza­jem­ny sza­cu­nek jest przy­pie­czę­to­wa­ny przy­mie­rzem miło­ści pomię­dzy mężem i żoną. Przy­mie­rze musi być sza­no­wa­ne, tak jak Bóg czy­nił to z Izra­elem.

My zakon­ni­cy zawar­li­śmy przy­mie­rze z Bogiem i z inny­mi zakon­ni­ka­mi. Stwier­dzi­li­śmy, że nasze zobo­wią­za­nie jest trwa­łe i nie­od­wra­cal­ne. Ale nie­któ­rzy zakon­ni­cy bio­rą z nami roz­wód jesz­cze przed opusz­cze­niem naszej wspól­no­ty. Powi­nie­nem zadać sobie pyta­nie, kie­dy ja robię to samo w małych rze­czach, w życiu codzien­nym? Czy jestem gotów odno­wić moje przy­mie­rze miło­ści do Boga i moich bra­ci? Czy jestem w sta­nie naśla­do­wać przy­kład naszych współ­bra­ci, zaświad­cza­ją­cy o wier­no­ści aż do śmier­ci?

 
Czwartek, 16 Sierpnia, Dzień 24
Sobota, 18 Sierpnia, Dzień 26

Related Posts